Strona ks. Artura Aleksiejuka

Trwajcie we Mnie, a Ja będę trwał w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie - o ile nie trwa w winnym krzewie - tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic uczynić nie możecie.
(J 15, 4-5)

Tomasza spotkanie z Jezusem

11.04.2010
Tomasza spotkanie z Jezusem

Chrystus Zmartwychwstał!

 

Drodzy bracia i siostry!

Dzisiaj wspominamy spotkanie Zmartwychwstałego Chrystusa ze św. Tomaszem Apostołem. Oczyma duszy oglądamy rany, które Chrystus ukazał wątpiącemu. Nasze usta, jakże często skłonne do krytyki, mogłyby pozostawić przy Tomaszu epitet niewierny, który już zupełnie zlał się z jego imieniem. Pewnie często to spotkanie apostoła Tomasza z Chrystusem rodziło w nas pytanie dlaczego Tomasz nie uwierzył i dlaczego Jezus posuwa się tak daleko? Dlaczego pozwala, aby apostoł w tak dosadny sposób przekonał się o Jego Zmartwychwstaniu?

Tomasz miłował Jezusa i podążał za Nim. Doświadczał również Jego miłości i Jego przyjaźni, był świadkiem cudów. Gdy Chrystus wyruszał do Judei, by wskrzesić Łazarza, a uczniowie obawiali się o życie, Tomasz jako jedyny zachęcał ich do wierności aż do śmierci: „Chodźmy także i my, aby z Nim umrzeć” (J 11,16). Św. Tomasz pragnął być z Chrystusem chociaż być może nie do końca rozumiał w czym uczestniczył, zresztą tak jak pozostali uczniowie. „Panie nie wiemy dokąd idziesz, jak więc możemy znać drogę?” – to słowa wypowiedziane przez apostoła Tomasza, ale wyrażające także obawy i niewiedzę wszystkich zgromadzonych Apostołów.

Po śmierci Chrystusa na Krzyżu Tomasz, tak jak każdy kto z przebywał z Synem Bożym, przeżywał ból i dramat rozłąki z Mistrzem. Nie potrafił również uwierzyć w to, co opowiadali jego towarzysze, że Pan zmartwychwstał i żyje. Tomasz przyznaje się do tego otwarcie. Być może czyni to szorstko, ale chyba nie z braku miłości, lecz raczej ze strachu przed rozczarowaniem. Jest w nim zaskakująca autentyczność i prostota, bez śladu obłudy. Staje on wobec świadków Zmartwychwstałego w całej prawdzie o swojej słabości i niewierze. To nie przypadek, że nie było go z uczniami, gdy Chrystus objawił im się po raz pierwszy. Oni widzieli Zmartwychwstałego Chrystusa. Tomasz mógł polegać na ich relacji, ale nie potrafił. To nie przypadek, że jego spotkanie z Chrystusem ma tak osobisty charakter.

Tomasz chciał włożyć palce w rany Zbawiciela. W dzisiejszych czasach, kiedy ludzie tak strzegą swojej prywatności to pragnienie mogłoby być odczytane co najmniej jako akt bezczelności i nietakt. Apostoł Tomasz jednak pragnie uwierzyć. Pragnie tego tak głęboko, że żąda rzeczy niewyobrażalnej. Nie kalkuluje, czy wypada i czy to aby poprawne. Chce spotkać Chrystusa, jeżeli zmartwychwstał, właśnie w taki namacalny sposób. Chrystus zaś wychodzi naprzeciw temu "nietaktownemu" pragnieniu i objawia się Tomaszowi. Nie musiał tego robić, nie musiał tak „bezlitośnie” dawać dowodu swojego zmartwychwstania, ale Bóg tego chciał, bo nadwyrężona wiara, przyćmiona nadzieja i tęsknota Tomasza, właśnie potrzebowały takiego mocnego i wstrząsającego spotkania. Tomasz pragnął dotknąć Boga, by przekonać się o tym, że jego Mistrz żyje.

Drodzy bracia i siostry! Być może w obliczu świata, który zmaga się z problemem niewiary, utraty nadziei i braku zaufania Bogu potrzeba, abyśmy właśnie dzisiaj spojrzeli na św. Tomasza jako na człowieka, który nie umiał sobie poradzić ze swoją słabością, niewiarą i brakiem nadziei. Spójrzmy na niego jako na opuszczonego, ale jednak wiernego ucznia, który chociaż nie rozumie tego, co się stało i pragnie dowodu na to, że Życie pokonało śmierć, to jednak walczy i poszukuje Tego kogo utracił, aby wszystko, co wydarzyło się wcześniej nabrało zrozumiałego dla jego serca i umysłu sensu. Zwróćmy uwagę, że gdy Tomasz spotyka Pana nie zastanawia się już nad tym, że zawiódł, że złamała się jego wiara. Ważne jest tylko to, że Bóg jest, że przynosi prawdziwy Pokój.

Wyrywające się z Jego ust wyznanie: „Pan mój i Bóg mój” to wyraz rozpoznania Chrystusa jako Boga i człowieka, jako przyjaciela i nauczyciela, ale też przejaw uwielbienia i adoracji, zapatrzenia w oblicze Boga. Spotkanie jakiego pragnął, a więc włożenie dłoni w rany Zbawiciela okazuje się niepotrzebne, bowiem zostaje on zaproszony do spotkania na miarę Boga, spotkania umacniającego i przemieniającego. Odpowiedź na pragnienie apostoła Tomasza, aby dotknąć Mistrza, jest zaskakująca i przekraczająca najśmielsze oczekiwania. Znikają wszelkie wątpliwości, apostoł Tomasz poznaje prawdziwego, żyjącego Stwórcę i pewnie dopiero tutaj zaczyna pojmować słowa Chrystusa: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem”.

Dlatego, drodzy bracia i siostry, pytania Jezusa Chrystusa: „Uwierzyłeś, Tomaszu, bo Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli” nie należy traktować jako wyrzut. To raczej błogosławieństwo, gdyż Tomasz stał się godny, aby ujrzawszy Syna Człowieczego wyznać w Nim samego Boga. Ujrzawszy zaś uwierzył, albowiem widząc prawdziwego człowieka, wyznał Boga, którego nie mógł zobaczyć.

Bracia i siostry! Prośmy więc Zmartwychwstałego Chrystusa, abyśmy nie stali z boku jako obserwatorzy. Postarajmy się stanąć dzisiaj wraz ze św. Tomaszem, gdyż jego niewiara i słabość jest również naszą niewiarą i słabością. Podobnie pomoc i błogosławieństwo udzielone jemu może stać się pomocą i błogosławieństwem udzieloną również i nam. My również, słabi i pogubieni, targani niepokojem i emocjami, częściej lub rzadziej, „nietaktownie” pragnący od Boga znaku, że żyje, jest z nami i prawdziwie Zmartwychwstał kroczymy drogą apostoła. Bóg jednak doskonale zna nasze serca i wie, że potrzebujemy Jego obecności i spotkania z Nim samym.

Onieśmielając na swoją miłością daje nam samego siebie w niewypowiedzianej szczodrości daru, którym jest Święta Eucharystia. Bądźmy pewni, że spożywając Jego Ciało i pijąc Jego Krew dotykamy Jego samego. I to jest właśnie czas spotkania z żywym Bogiem. Jest to czas, w którym możemy z zachwytem i pełną ufności pewnością wyznać: „Pan mój i Bóg mój”. Amen.

Chrystus Zmartwychwstał!

Dodaj komentarz


Komentarze (2)

fdsafd dodane: 11.06.2010 03:20
This column will be a place to talk about things in the game that interest me, and that I feel that many of our readers who find themselves <a href="http://www.euwowogold.fr">wow gold</a> in the semi-hardcore camp will find interesting as well.. In the long term what I want to talk about here are the things that interest me the most<a href="http://www.euwowogold.fr">wow po</a> in the game:

Odpowiedz »
fdsafd dodane: 11.06.2010 03:23
This column will be a place to talk about things in the game that interest me, and that I feel that many of our readers who find themselves [url=http://www.euwowogold.fr]wow gold[/url] in the semi-hardcore camp will find interesting as well.. In the long term what I want to talk about here are the things that interest me the most[url=http://www.euwowogold.fr]wow po[/url] in the game:

Odpowiedz »