Strona ks. Artura Aleksiejuka

Trwajcie we Mnie, a Ja będę trwał w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie - o ile nie trwa w winnym krzewie - tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic uczynić nie możecie.
(J 15, 4-5)

Kościoły anglikańskie wobec pobierania embrionalnych komórek macierzystych

22.03.2011 | Kategorie: Opracowania
Kościoły anglikańskie wobec pobierania embrionalnych komórek macierzystych
 Anglikanizm i problemy bioetyczne
 
Wspólnota Anglikańska (The Anglican Communion)na świecie liczy około siedemdziesięciu siedmiu milionów wiernych zrzeszonych w trzydziestu ośmiu autonomicznych prowincjach kościelnych[1]. Kościołem-Matką i zarazem najbardziej znaczącym, chociaż nie najliczniejszym Kościołem anglikańskim jest Kościół Anglii (Church of England). Najliczniejszym zaś jest Kościół episkopalny w USA. Kościół anglikański w Polsce jest bardzo nieliczny i wchodzi w skład Europejskiej Diecezji Kościoła Anglii.
Sposób podejmowania decyzji we wspólnotach anglikańskich nosi pewne rysy tak bliskiej Kościołowi prawosławnemu soborowości. Cechą anglikanizmu jest przywiązywanie ogromnej wagi do zachowania dużego stopnia autonomii każdej prowincji kościelnej. Czynnikiem jednoczącym jest przynależność do Wspólnoty Anglikańskiej, uznawanie Kościoła w Anglii za Kościoła-Matkę, uznawanie honorowego prymatu arcybiskupa Canterbury i uczestnictwo hierarchów w odbywającej się co dziesięć lat, a zwoływanej od 1867 r., Konferencji w Lambeth (Lambeth Conference). Decyzje w kwestiach wzbudzających kontrowersje moralne zapadają zazwyczaj na posiedzeniach synodów krajowych, na których powoływane w celu rozpatrzenia tych problemów specjalne komisje przedstawiają swoje raporty. P. Hinchliff wskazuje, że obecnie bardzo ważną jeśli nie decydującą rolę w podejmowaniu decyzji w autonomicznych wspólnotach anglikańskich odgrywa głos świeckich członków Kościoła. Charakterystyczne jest również często występujące uzależnienie wszelkich ważnych decyzji w Kościele od decyzji parlamentów państw, na obszarze których te Kościoły funkcjonują. Oczywiście ani rekomendacje komisji, ani rezolucje Konferencji Lambeth,ani nawet decyzje synodów krajowych w kwestiach moralnych nie mają mocy wiążącej dla wiernych poszczególnych Kościołów anglikańskich. Często podkreśla się, że spełniają one raczej rolę rekomendacji i świadectwa wiary[2]. Inaczej przedstawia się sytuacja, gdy dotykają one tradycji i praktyki Kościoła. Wówczas synody lokalne podejmują uchwały wiążące.
Odnośnie problematyki bioetycznej niektóre Kościoły anglikańskie wypracowały już własne stanowiska. Dotyczą one takich kwestii jak: aborcja, rozumienie statusu ludzkiego embrionu w kontekście przeprowadzanych na nich badań i eksperymentów biomedycznych, problemu zapłodnień in vitro, klonowania, pozyskiwania i wykorzystania komórek macierzystych, eutanazji, diagnostyki prenatalnej, transplantacji itd. Szczególnie aktywne są tutaj zwłaszcza trzy Kościoły, których stanowiska są, moim zdaniem, najbardziej reprezentatywne dla całej Wspólnoty Anglikańskiej. Są to: Kościół Anglii (Church of England – CE), Kościół Anglikański Australii (Anglican Church of Australia – ACA)i Kościół Episkopalny w USA (Episcopal Church in the USA – ECUSA). Interesujący jest również anglikański ruch pro-life, który w kontekście liberalnego podejścia Kościoła episkopalnego w USA staje się coraz bardziej popularny i może przyczynić się do dalszego pogłębiania rozdźwięków w tej wspólnocie.
 
Kościoły anglikańskie wobec problematyki pozyskiwania EKM
 
Kościół Anglii (CE)
 
Zagadnienia pozyskiwania i wykorzystywania EKM są nierozerwalnie związane z problematyką dopuszczalności badań na ludzkich embrionach, pozaustrojowymi metodami zapłodnienia i klonowaniem terapeutycznym. Pierwsze dwie kwestie weszły w orbitę szerszego zainteresowania Kościoła w Anglii na początku lat osiemdziesiątych XX w., chociaż w anglikańskich kręgach kościelnych i teologicznych podejmowano te zagadnienia już od 1978 r., kiedy na świat przyszła Louis Joy Brown – pierwsze dziecko poczęte metodą zapłodnienia pozaustrojowego in vitro. Dyskusja nad klonowaniem na dobre rozpoczęła się po udanym eksperymencie zespołu I. Wilmuta, któremu udało się powołać do życia słynną owieczkę Dolly.
Pierwszym organem Synodu Kościoła Anglii, który zabrał oficjalny głos w tych kwestiach był Zespół ds. Odpowiedzialności Społecznej (Board for Social Responsibility Church of England – BSRCE). Od marca 1983 r. BSRCE uczestniczył w pracach rządowego Komitetu Ludzkiej Płodności i Embriologii (Committee of Inquiry into Human Fertilisation and Embryology – CIHFE), pod przewodnictwem Mary Warnock. Ekspertyza opracowana przez Zespół na prośbę CIHFE zwracała uwagę na nowość tej problematyki w dyskusjach etycznych i konieczność wsłuchania się w opinie teologów na kwestie statusu zarodka oraz problemu płodności. Raport Warnock Committee opublikowany w 1984 r. wywołał szeroką zakrojoną dyskusję społeczną[3]. Ze strony Kościoła anglikańskiego jako pierwszy zajął stanowisko BSRCE. W dokumencie z końca 1984 r. i opublikowanym na początku 1985 r. podjęto w nim próbę teologiczno-etycznego sprecyzowania anglikańskiego stanowiska w kwestii statusu embrionu jako ludzkiej osoby ludzkiej i zajęto się problemem zapłodnień in vitro[4]. Zarówno podczas debaty przed opublikowaniem tego stanowiska, jak i w samym dokumencie przeważyła opinia o pozytywnym ustosunkowaniu się do badań na ludzkich embrionach. Zaznaczono przy tym, że chodzi tutaj o zamrożone embriony nadliczbowe, a nie powoływane do życia wyłącznie w celach naukowo-badawczych. Przyjęto, że nie można wykorzystywać embrionów starszych niż czternastodniowe, co odpowiada etapowi rozwoju zarodka, kiedy zaczyna kształtować się struna pierwotna. Wszelkie badania i eksperymenty, włączając w to pozyskiwanie komórek powinny odbywać się i poszanowaniem ich godności i zachowaniem zasad etycznych. Wszystkie zarodki, niezależnie od etapu ich rozwoju są bowiem potencjalnymi istotami ludzkimi[5]. Synod Generalny Church of England zaakceptował ten raport i polecił rozesłać go do diecezji celem oceny, przedyskutowania i wyciągnięcia wniosków praktycznych.
W lutym 1988 r. w atmosferze przygotowań parlamentarnych do uchwalenia ustawy HFEA Synod Generalny ponownie potwierdził tezy zawarte w Personal Origins. W rezolucjii stwierdził, że każde ludzkie życie, włączając jego rozwój w łonie matki, zostało stworzone przez Boga na Jego obraz i powinno być zachowane, wspierane oraz chronione. Zaapelowano również o stworzenie instrumentów prawnych w celu kontroli badań na embrionach.
W podobnym duchu został również sformułowany inny dokument z 2000 r. wydany przez Radę ds. Misji i Spraw Publicznych (The Mission and Public Affairs Council Church of England – MPACCE) zatytułowany Badania na embrionach: niektóre perspektywy chrześcijańskie (Embryo Research: some Christian Perspectives)[6]. We wstępie nawiązano w nim do ekspertyz opracowanych przez BSRCE w latach 1990-2000, które dotyczyły m.in. dopuszczalności badań na komórkach macierzystych pochodzenia embrionalnego. Omówiono w nim pokrótce status zarodka w oparciu o dane biologiczno-medyczne i jego status prawny[7] oraz kwestię jego potencjału terapeutycznego[8]. Przytoczenie tych danych prowadzi do pytania, czy w świetle najnowszych badań i zdobytej wiedzy można obecnie utrzymać zasadę ochrony życia zarodka we wczesnych etapach rozwoju na bazie tradycyjnego podejścia do świętości ludzkiego życia. Autorzy dokumentu podkreślają, że w chrześcijaństwie cel nie uświęca środków, a więc działania zamierzające ku osiągnięciu celów muszą być również moralnie akceptowalne[9]. Zaznaczono również, że od VII wieku do 1869 r. poczęcie łączono z teorią animacji ciała i przeważał filozoficzny punkt widzenia. Dopiero od 1869 r., kiedy papież Pius IX w konstytucji Apostolicae Sedis zniósł rozróżnienie pomiędzy aborcją wczesną i późną, Kościół rzymski odszedł od nauki Tomasza z Akwinu i zaakceptował teorię animacji równoczesnej[10]. Nie oznacza to oczywiście, że spowodowanie śmierci nawet „nieuformowanego” płodu wcześniej nie było uważane za czyn naganny. Chodzi tutaj raczej o rozróżnienie między osobowym życiem człowieka i życiem traktowanym jako zjawisko biologiczne. Dokument Embryo Research stwierdza, że istnieją zróżnicowane opinie wśród chrześcijan na temat, kiedy człowiek staje się osobą. Podkreśla się jednak, że każde ludzkie życie, włączając jego rozwój w łonie, zostało stworzone przez Boga, zawiera w sobie jego obraz dlatego powinno być zachowane, wspierane i chronione[11]. Chociaż – jak czytamy w Stanowisku – „aktualny stan wiedzy naukowej wykazał, że od zapłodnienia zarodek ma niepowtarzalną tożsamość genetyczną, to jednak jest możliwy podział zarodka, dzięki któremu powstaje genetycznie identyczne rodzeństwo.(…) Istnieją zatem naukowe i teologiczne podstawy dla stwierdzenia, że od zapłodnienia, każdy zarodek, bez względu na jego przyszłość, jest jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny (…) Skłania to do dostrzegania obecności Boga w tym nowym życiu, które z tego tytułu nigdy nie powinno zostać utracone lub zasłonięte atrakcyjnością jego instrumentalnego potencjalnego wykorzystania (…). Teologicznie i naukowo nie można ani wczesnego zarodka, ani dorosłej osoby traktować jako hermetycznie zamkniętej indywidualności. Teologiczna refleksja nad embrionem powinna iść w kierunku podkreślenia jego wyjątkowości i jego relacji ze środowiskiem, jego życia, powołanie i ostatecznego przeznaczenia. Życie, które nazywamy „świętym” obejmuje sobą wszystkie te relacje, i nie mogą być one oddzielone od tego kontekstu. Nawet najkrótsze życie stoi w relacji do Boga i innych ludzi (…). Musimy patrzeć uważnie na sieć relacji, w której umieszczone są wszystkie zarodki. Zasada świętość ludzkiego życia, którą wywyższamy, powinna obejmować całokształt życia, w tym chorych i umierających”[12].
Na postawie powyższych dokumentów można zaryzykować stwierdzenie, że gremia decyzyjne Kościoła anglikańskiego wyraźnie uchylają się od określenia momentu nabycia przez embrion statusu osoby. Większość za taki moment skłonnych jest uznać etap rozwoju, gdy można już mówić o indywidualizacji zaistniałego bytu ludzkiego, czyli początek kształtowania się struny pierwotnej. Zanim to nastąpi trudno jest – ich zdaniem – mówić o indywiduum, a także o przysługujących jemu prawach, gdyż prawa odnoszą się do jednostki. Raport MPACCE zaznacza, że według statystyk w siedemdziesięciu procentach przypadków w ogóle nie dochodzi do zagnieżdżenia się embrionów w macicy. Te zarodki z woli Bożej nie biorą zatem udziału w prokreacji lub biorą w niej udział jedynie potencjalnie. Aktywnie uczestniczą w niej tylko nieliczne zarodki. Można to porównać do przypowieści o siewcy, gdzie mówi się o ziarnie, które padło w dobrą ziemię i wydało plon (por. Mk 4, 20). Wynika stąd wniosek, że Bóg udzielając swych darów w obfitości wzywa nas, abyśmy dążyli do tego, aby nie zostały one zmarnowane. Dotyczy to również embrionów nadliczbowych powstałych in vitro, które jako ziarna niewykorzystane, ale dysponujące potencjałem rozwojowym trzeba z szacunkiem i dziękczynieniem wykorzystać, aby dzięki nim podtrzymane i ocalone zostało inne życie. Podobnie dzieje się w naturze, gdy ziarno obumierające w ziemi przyczynia się do rozwinięcia nowego życia. Ma to również odniesienie teologiczne w osobie ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Chrystusa. Fakt ten wskazuje na pełne teologicznej i stricte naukowej treści znaczenie życia każdego embrionu. Przekonuje również, że badania naukowe i leczenie są przedsięwzięciami głęboko religijnymi, sposobem reakcji na doświadczenie wezwania Bożego do uzdrowienia i pojednania w upadłym świecie. Zależą one od wzajemność i wzajemnych zależności. Ludzie oddają krew, narządy, leczą innych. Każdy, kto jest pacjentem doświadcza spotkania z uzdrawiającą obecnością Boga objawioną w Jezusie Chrystusie niezależnie, czy uznaje ten fakt, czy nie[13].
W kontekście pojmowania statusu embrionu ludzkiego warto również zwrócić uwagę na dokument BSRCE pt. Donor Information Consultation: Providing information about Gamete or Embryo Donorsz lipca 2002 r.[14]Oprócz aprobaty zasad wyłożonych w stanowisku Person Origins raport stwierdza, że Kościół anglikański potwierdza wierność chrześcijańskiemu pojmowaniu życia i człowieczeństwa, a tym samym zobowiązania do poszanowania życia ludzkiego. Wyraża również przekonanie, że dzieci są darem Boga, a nie towarem lub środkiem do zaspokojenia pragnienia rodziców. Zatem, zarówno męskie, jak i żeńskie komórki rozrodcze nie są towarami przeznaczonymi do handlu, lecz środkami danym przez Boga umożliwiającymi urzeczywistnienie daru nowego życia. Wynika z tego, że mogą być jednak ofiarowane dla celów badawczych.
W lipcu 2003 r. Synod Generalny podjął ponownie zakrojoną na szeroką skalę debatę na temat embriologii[15]. Jego ustalenia można streścić w kilku następujących punktach:
1.      Życie ludzkiego zarodka jest święte i powinno być traktowane z należytym szacunkiem;
2.      Istnieje wielka różnorodność punktów widzenia chrześcijan odnoszących się do moralności eksperymentów na ludzkich embrionach;
3.      Przyjęto raport Embryo Research: some Christian Perspectives jako prezentację wkładu chrześcijańskiej refleksji moralnej w dyskusje na temat kwestii związanych ze statusem zarodka i jego potencjału terapeutycznego;
4.             Synod wzywa wiernych Kościoła Anglii do współpracy ze środowiskiem naukowym, ekspertami i autorytetami naukowymi z dziedziny rozrodczości i embriologii ludzkiej oraz rządem, aby stać na straży zachowania standardów moralno-etycznych w badaniach i eksperymentach na ludzkich embrionach;
5.             Synod zobowiązał MPACCE do przygotowania listy publikacji i stanowisk celem popularyzacji tej problematyki wśród wiernych i pomocy w refleksji teologicznomoralnej na ten temat.
 
Pozostałe Synody Generalne zajmowały się tym problematyką EKM okazjonalnie i nie wypracowały innych stanowisk.
Innym źródłem pozyskiwania EKM poza embrionami nadliczbowymi są tzw. klony terapeutyczne. Prawo zezwalające na badania nad klonowaniem i wykorzystanie powstałych w ten sposób klonów jako źródła pluripotencjalnych komórek macierzystych w celach terapeutycznych są w Wielkiej Brytanii dopuszczalne na podstawie ustawy o reprodukcji i embriologii człowieka (Human Fertilisation and Embryology Act – HFEA) z 1990 r. wraz z dodatkowymi rozporządzeniami z 2001 r. J. Kapelańska podkreśla, że to właśnie rozporządzenie Sekretarza Stanu ds. Zdrowia Publicznego oraz orzeczenie Sądu Apelacyjnego umożliwiły tworzenie ludzkich klonów w celach badawczych[16]. Jej zdaniem właśnie na podstawie powyższych orzeczeń Wielkiej Brytanii jako jedynym państwie członkowskim Unii Europejskiej klonowanie terapeutyczne zostało zalegalizowane. Zgodnie ze prowadzonymi przez HFEA statystykami, aktualnie prowadzonych jest dwadzieścia osiem projektów badawczych, które uzyskały aprobatę. Dziesięć z nich dotyczy embrionalnych komórek macierzystych.
Jednymi z pierwszych dokumentów poświęconych tym zagadnieniom były:
1.             List otwarty kanonisty Kościoła Anglii i przewodniczącego BSRCE Johna Polkinghorne’a z 2000 r.,[17]
2.             Raport BSRCE z 13 czerwca 2001 r.[18]
 
Wprawdzie J. Polkinghorne zaznacza, iż jego osobista opinia nie reprezentuje formalnego stanowiska Kościoła Anglii, to jednak w dużej mierze raport BSRCE odzwierciedla sformułowane w jego liście poglądy. W swej opinii J. Polkinghorne zwraca uwagę, że często w debatach pojawia się pytanie, czy wykorzystanie nowych osiągnięć naukowych nie stanowi krok za daleko i nie jest uzurpacją człowieka wkraczającego w prerogatywy Stwórcy. Z pewnością postęp wiedzy naukowej pozwala ludziom na interwencje w procesy, które dotychczas były dla niego niedostępne, włączając w to ingerencje w życie ludzkie od początków jego istnienia. Tym niemniej nie wszystko, na co pozwalają możliwości techniczne należy czynić. Trzeba pamiętać, że istnieją granice tego, co jest do zaakceptowania. Jest oczywiste, że ingerencje na poziomie genetycznym stanowią kwestie szczególnie wrażliwe etycznie ze względu na indywidualną tożsamość genetyczną człowieka oraz potencjał rozwojowy obecny w zarodku już od momentu jego powstania – stwierdza Polkinghorne. Tym niemniej, w obliczu tych problemów konieczne jest stwierdzenie następujących kwestii:
1.             Istnieje rozróżnienie między procesami "naturalnymi" i "nienaturalnymi". Jest to trudne zadanie, gdyż „naturalność” bądź „nienaturalność” nie stanowi kwalifikacji etycznej i nie ma teologicznego znaczenia. Bycie ludzkie jest częścią istnienia naturalnego. Transplantacja serca jest również nienaturalna, ale ratuje ludzkie życie.
2.             Z teologicznego punktu widzenia możliwości intelektualne i korzystanie z nich są wyznacznikami postrzegania człowieka jako imago Dei. Ich wykorzystanie zgodnie z wolą Bożą i w dobrym celu jest słuszne, co nie oznacza, że należy robić wszystko bezkrytycznie.
 
Wydaje się, że Polkinghorne ostrożnie, ale jednak z wewnętrznym przekonaniem daje zielone światło klonowaniu zarodków z zamiarem pozyskiwania z nich komórek macierzystych dla celów terapeutycznych[19].
Drugim z wymienionych jest odpowiedź BSRCE dla Izby Lordów z 13 czerwca 2001 r. Bez wątpienia stanowisko to należy widzieć w kontekście wejścia w życie ustawy legalizującej tzw. klonowanie terapeutyczne.
We wprowadzeniu czytamy, że Rada z zadowoleniem wita propozycję Izby Lordów odnośnie konsultacji w kwestii badań nad komórkami macierzystymi. Zaznaczono ponadto, że zdaniem Izby wszelkie decyzje podejmowane w odniesieniu do badań, których przedmiotem są komórki macierzyste powinny być prowadzone w uznaniu wartości życia i szczególnego znaczenia człowieka w całokształcie Bożego stworzenia. Zaznaczono, że przedmiotem badań nadal są embriony, lecz cele, którym zostały te badania podporządkowane zostały rozszerzone. Ponieważ moralne usprawiedliwienie badań i niszczenia embrionów w oparciu o HFEA z 1990 r. miały w większości charakter utylitarny, tego punktu widzenia zwiększenie spektrum badań o klony terapeutyczne jawi się jako moralnie uzasadnione.
Rada jest jednak zdania, że badania z wykorzystaniem embrionów należy kontynuować, jeśli mają one rangę badań podstawowych. Takie podejście należy przyjąć w celu ochrony przed wszelkimi tendencjami do postrzegania embrionu ludzkiego jedynie jako środka do celu. W rozumieniu HFEA z 1990 r. zarówno nieuzasadnione wykorzystywanie ludzkich embrionów, jak i tworzenie ich dla celów badawczych powinno być zabronione.
Wiele uwagi autorzy dokumentu poświęcają znalezieniu usprawiedliwienia nieetyczności, o jakie posądza się klonowanie. Jest to w pewnym sensie kontynuacja rozważań J. Polkinghorna dotyczących naturalności i nienaturalności podejmowanych działań, jeśli uznać, że postępowanie etyczne jest zgodne z naturą człowieka stworzonego na obraz Boży, zaś postępowanie nieetyczne z nią niezgodne. W raporcie czytamy, że istnieją okoliczności, gdy działania ewidentnie nieetyczne muszą zostać podjęte w celu ochrony wartości wyższych. Dzieje się tak w podczas wojny, gdy zachowania nieetyczne mogą być usprawiedliwione. Prowadzą bowiem do zwycięstwa nad wrogiem, który jest agresorem. Pojawia się pytanie, czy takim wrogiem nie jest choroba, śmierć i cierpienie człowieka? Czy wykorzystanie embrionów nie jest mniejszym złem niż ich utylizacja po długim okresie przechowywania? Czy eksploatacja pozbawionych indywidualności klonów nie jest bardziej dopuszczalna etycznie niż niszczenie embrionów, które dysponują jednak co najmniej niepowtarzalną tożsamością genetyczną? Zdaniem ustawodawcy klonowanie pozwoli poza tym zwiększyć ilość eksperymentów i zakres badań nad metodami terapii oraz ograniczyć liczbę eksperymentów na zarodkach na rzecz eksperymentów na klonach. Można odnieść wrażenie, że według autorów raportu klonowanie jest tym właśnie mniejszym złem i możliwością, przed którą nie należy ostatecznie zatrzaskiwać drzwi. Nie rekomenduje jednak otwarcie klonowania, lecz zachęca do wzmożenia wysiłków w badaniach dojrzałych komórek macierzystych i możliwościami ich przeprogramowania.
W styczniu 2004 r. ujrzała światło dzienne rezolucja Church Investment & Human Embryonic Stem Cell research. Some Questions & Answers wydana przez Zespół Doradczy ds. Etyki (The Church of England Ethical Investment Advisory Group – EIAG)[20]. Zespół doradczy zachęca Kościół i wiernych do zaangażowania w dyskusje dotyczące problemów bioetycznych i składać w nich świadectwo zgodne z własnym sumieniem oraz promować chrześcijańską koncepcję życia. Podobnie, jako odpowiedź BSRCE dla Izby Lordów rezolucja EIAG podtrzymuje radykalny sprzeciw Kościoła wobec klonowania reprodukcyjnego. Chociaż wyraźnie stwierdzono, że nie ma zasadniczej różnicy technicznej pomiędzy klonowaniem reprodukcyjnym a terapeutycznym dokument nie potępia klonowania terapeutycznego, lecz zaleca wstrzymywanie się od niego.
Obecnie wszystko wskazuje na to, że Kościół Anglii pogodził się z prawem legalizującym klonowanie terapeutyczne. Trudno mówić tutaj o wyraźnej akceptacji, gdyż oficjalne dokumenty na to nie wskazują. Wydaje się jednak, że zarówno w dyskusjach nad klonowaniem, jak i eksperymentach na embrionach przeważyła charakterystyczna dla Kościołów anglikańskich postawa lojalistyczna, która każe nie wyrażać sprzeciwu wprost lecz raczej odwoływać się i apelować do sumień swoich wiernych. Przeważa opinia, że teoretycznie nie można wykluczyć, iż istoty powstające w ten sposób posiadają obraz Boży. Podobnie, jak ma to miejsce w przypadku embrionów nadliczbowych klony przeznaczone do badań i eksperymentów nie mogą być powoływane z zamiarem przedłużenia możliwości ich rozwoju poza czternasty dzień od chwili powstania.
W ostatnim czasie w Kościele brytyjskim odzywają się jednak coraz silniejsze głosy poparcia dla klonowania w celach terapeutycznych. Wyraźniej zabrzmiały one w 2007 r. przy okazji dyskusji nad projektem ustawy, w myśl której byłoby możliwe tworzenie embrionów ludzko-zwierzęcych dla potrzeb badań naukowych, m.in. także badań na EKM. Wykorzystywanie embrionów i klonów ludzkich do badań wyraźnie poparł m.in. biskup Oxfordu Richard Harries, który uznał je za „prawe i konieczne”[21].
W czerwcu 2007 r. w odpowiedzi na pytanie, użycie którego z rodzaju embrionów byłoby akceptowalne, MPAC stwierdził, że z perspektywy anglikańskiej zarówno badania z wykorzystaniem ludzkich embrionów oddanych przez pary korzystające z in vitro, jak i badania wykorzystujące klony powstałe przez transfer jądra komórki somatycznej do komórki jajowej są akceptowalne. Nie ma jednak poparcia dla tworzenia i eksploatacji ludzkich embrionów z ofiarowanych komórek jajowych i spermy[22]. Odpowiedź Rady na pytanie, czy powinno być dozwolone wykorzystanie embrionów hybrydowych do badań nad opracowaniem nowych metod terapeutycznych, zaś brzmi: „tak, ale nie bezwarunkowo”. Warto poświęcić temu stanowisku nieco uwagi, gdyż stanowisko Kościoła Anglii jest w tej kwestii dość niejednoznaczne.
Faktem jest, że MPAC wstępnie skrytykował projekt rządowy jako symptom „poważnego lekceważenie zasad etycznych i poszukiwania wiedzy naukowej przy użyciu wszystkich dostępnych środków”. W opublikowanym stanowisku Rada stwierdziła, że wielu chrześcijan, którzy przyjmują pozyskiwanie i namnażanie zarodkowych komórek macierzystych, których źródłem są klony nie akceptuje wykorzystywania w tym celu embrionów hybrydowych. Mieszanie ludzkiego materiału biologicznego ze zwierzęcym jest dla nich niedopuszczalne, gdyż stanowi podważenie unikalności i tożsamości rodzaju ludzkiego. Pojawia się również pytanie o status prawny i moralny chimer. Wątpliwości wokół tych kwestii stawiają te badania w gronie nadzwyczaj kontrowersyjnych. Co zaskakujące MPAC wyraża jednak chęć warunkowego pozytywnego zaopiniowania tworzenia hybryd i chimer. Swoja zgodę uzależnia od dwóch kwestii:
1.             Rząd i parlament podejmą zobowiązanie o zakazie tych badań, jeśli w przeciągu pięciu lat nie przyniosą one pożądanych rezultatów;
2.             Rząd i parlament zobowiążą się, że w razie powodzenia badań nad przeprogramowaniem dojrzałych komórek macierzystych w kierunku komórek pluripotencjalnych zostanie uchwalone prawo zabraniające tworzenia i eksploatacji zarówno embrionów, jak i klonów terapeutycznych[23].
 
Tworzenie ludzko-zwierzęcych embrionów-hybryd umożliwia nowelizacja HFEA przyjęta przez Izbę Gmin 19 maja 2008 r. Jej przyjęcie, mimo stanowiska MPAC spotkało się z ostrą reakcją wspomnianych wyżej teologów i hierarchów Kościoła na czele z abp Canterbury, który nazwał te praktyki „hodowlą ludzi w intencji stworzenia magazynu organów z myślą o przeszczepach dla ratowania życia innych”. Poza tym grupa anglikańskich działaczy społecznych i obrońców życia ludzkiego podpisała się pod petycją do królowej Elżbiety II, aby nie zgodziła się na zatwierdzenie ustawy, wskazując, że jest ona głową kościoła anglikańskiego, a ustawa jest sprzeczna z jego naukami[24].
Podsumowując powyższe rozważania warto zauważyć, że jak dotąd jedno z najbardziej opiniodawczych gremiów anglikańskich, czyli Lambeth Conference nie zabrało oficjalnie głosu w pozyskiwania komórek macierzystych z embrionów i klonów ludzkich. Spodziewano się, że nastąpi to podczas ostatniej konferencji w 2008 r. Tak jednak się nie stało.
W obliczu coraz bardziej liberalnego stosunku Kościołów anglikańskich do problematyki bioetycznej, a w szczególności do kwestii aborcji, klonowania i eksperymentów na embrionach, włączając w to pobieranie z nich komórek macierzystych wyodrębniła się grupa zwana Anglikanie dla Życia (Anglican for Life). Prowadzi ona zakrojoną na szeroką skalę działalność edukacyjną i informacyjną. Sprzeciwiają się oni eksploatacji embrionów i powoływania do życia klonów w celu pozyskiwania komórek macierzystych. Popierają jednak badania nad komórkami pobieranymi z krwi pępowinowej i dojrzałymi komórkami macierzystymi. Anglikanie dla Życia zachęcają Kościół do ponownego rozważenia stanowiska i jednoznacznemu opowiedzenia się przeciw klonowaniu terapeutycznemu i badaniom na EKM pobieranych z embrionów nadliczbowych.
Na zakończenie warto wspomnieć o inicjatywie ekumenicznej w kwestii ochrony życia i godności człowieka w kontekście badań biomedycznych, a szczególnie badań na embrionach, klonowania i badań na EKM. Tą inicjatywa jest list otwarty z 1 czerwca 2001 r. podpisany przez teologów wywodzących się z różnych tradycji chrześcijańskich (anglikańskiej, katolickiej, prawosławnej i reformowanej) dotyczący rozumienia miejsca embrionu w tradycji chrześcijańskiej i przesłany do Izby Lordów parlamentu Wielkiej Brytanii[25]. Czytamy w nim, iż zarówno w tradycji chrześcijańskiej Wschodu, jak i Zachodu, prawosławnej, katolickiej i reformowanej, od czasów apostolskich, aż do XX w., jest silnie obecny zdecydowany sprzeciw wobec działań przyczyniających się do niszczenia ludzkich zarodków. List ów został podpisany zarówno przez abpa Rowana Williamsa, jak i wielu teologów i etyków anglikańskich. Pojawia się zatem w związku z tym pytanie, czy pojmowanie wartości, o których mówi się w liście, jest jednakowo rozumiane przez anglikanów i prawosławnych bądź katolików? Praktyka pokazuje, że nie do końca. W dyskusjach z anglikanami na tematy moralne najczęściej bowiem słyszy się następujące słowa: „w zasadzie zgadzamy się ze sobą, ale….”. Słusznie zatem wielu określa naukę moralną Kościoła anglikańskiego, także w kwestiach bioetycznych mianem „etyki zaimka «ale»”[26].
 
Kościół anglikański Australii (ACA)
 
Stosunek do pozyskiwania i wykorzystywania komórek macierzystych pochodzenia embrionalnego znalazło swoje odzwierciedlenie zarówno w dokumentach oficjalnych Kościoła Australii (Anglican Church of Australia – ACA), jak i w wypowiedziach teologów i duchownych reprezentujących ten Kościół. Podobnie jak w Wielkiej Brytanii w przeważającej mierze są to rezolucje oraz ekspertyzy zarówno ze strony odpowiednich gremiów kościelnych, jak i ze strony hierarchów lub teologów. Zazwyczaj kierowane są one do czynników rządowych i odnoszą się do konkretnych bądź planowanych rozwiązań prawnych. We wszystkich opiniach podkreśla się, że w Kościele anglikańskim w Australii oraz w całej Wspólnocie Anglikańskiej istnieje pluralizm opinii co do kwestii etycznych związanych z eksperymentami na embrionach i tzw. klonowaniem terapeutycznym. Dotyczy to również problematyki badań na komórkach macierzystych, z którymi są związane nadzieje zarówno wielu naukowców, jak i ludzi chorych.
Dyskusje na temat dopuszczalności klonowania terapeutycznego i przeprowadzania eksperymentów na ludzkich embrionach, co jest bezpośrednio związane z pozyskiwaniem i wykorzystaniem EKM na dobre rozpoczęły się w Australii pod koniec 1998 r. 16 grudnia 1998 r. Australijski Komitet Etyki Zdrowia (Australian Health Ethics Committee – AHEC) działający przy Narodowej Radzie Zdrowia i Badań Medycznych (National Health and Medical Research Council – NHMRC) opublikował raport pt. Uwarunkowania naukowe, etyczne i prawno-regulacyjne dotyczące klonowania istot ludzkich (Scientific, Ethical and Regulatory Considerations Relevant to Cloning Human Beings)[27]. W lutym 1999 r. Australijska Akademia Nauk opublikowała dokument O klonowaniu człowieka(On Human Cloning)[28], zaś we wrześniu tego samego roku zorganizowała międzynarodowe forum dyskusyjne na temat: Klonowanie terapeutyczne w terapii tkanek (Therapeutic Cloning for Tissue Repair) [29].  W dwa lata później światło dzienne ujrzała inna ekspertyza Akademii pt. Badania na ludzkich komórek macierzystych (Human Stem Cells Research)[30]. W dyskusjach poruszano nie tylko kwestie naukowe, ale także rozważano moralno-etyczne implikacji nowo opracowanych metod. W 2001 r. australijski parlament powołał specjalną komisję zwaną Komitetem Andrewsa (Andrews Committee) w celu przeprowadzenia analizy możliwości leczenia opartych na technologii klonowania. Opublikowanie powyższych stanowisk i niejako podsumowującego je raportu pt. Klonowanie człowieka (Human Cloning) w sierpniu 2001 r. wywołało gorącą dyskusję i spowodowało szeroki odzew społeczny[31].
We wszystkich powyższych dokumentach, zarówno Akademia Nauk, jak i odpowiednie komitety wyraziły jednoznaczne poparcie dla pozyskiwania komórek macierzystych z embrionów, tzw. klonów terapeutycznych oraz innych źródeł alternatywnych. Wykorzystana w tym celu argumentacja jest raczej klasyczna i pokrywa się z wyszczególnieniem celów badań omówionych w rozdziale pierwszym niniejszej pracy.
Obecnie w Australii obowiązują następujące akty prawne stanowiące pole odniesień Kościołów do rozważanych w dysertacji zagadnień:
1.            Ustawa o zakazie reprodukcyjnego klonowania człowieka – Prohibition of Human Cloning for Reproduction Act z 2002 r.,[32]
2.             Ustawa zezwalającą na badania z udziałem ludzkich embrionówResearch Involving Human Embryos Act z 2002 r.,[33]
3.             Nowelizacja powyższych ustaw zezwalająca na tworzenie klonów w celach niereprodukcyjnych i pozyskiwanie z nich komórek macierzystych dla celów badawczych – Prohibition of Human Cloning for Reproduction and the Regulation of Human Embryo Research Amendment Act z 2006 r.,[34]
4.             Stanowisko odnośnie etyki badań człowieka – National Statement on Ethical Conduct in Human Research z 2007 r.,[35]
5.             Etycznewskazówki odnośnie badań i praktyki klinicznej w stosowaniu technik wspomaganej reprodukcji – Ethical guidelines on the use of assisted reproductive technology in clinical practice and research z 2007 r.[36]
 
Według raportów Radyprojekty badawcze dotyczące badań na komórkach macierzystych, w tym również tych pozyskiwanych z embrionów nadliczbowych i klonów oraz kwestie ich finansowania mają duże znaczenie. Znajduje to również odzwierciedlenie w strategii NHMRC na lata 2007-2009 oraz wytycznych na lata 2010-2012[37].
Opublikowane stanowiska i raporty spotkały się z chłodnym przyjęciem ze strony Kościołów chrześcijańskich obecnych na kontynencie australijskim, w tym także Kościoła anglikańskiego, zwłaszcza, że były one elementem przygotowań do legalizacji klonowania terapeutycznego i wykorzystywania embrionów w celach naukowo-badawczych. Wiązało się to przede wszystkim z uchwaleniem prawa zezwalającego na pozyskiwanie i wykorzystywanie embrionalnych komórek macierzystych, co zresztą wkrótce nastąpiło. Ze strony Kościoła anglikańskiego jako pierwszy zareagował Synod Diecezji Canberra i Goulburn[38]. W stanowisku The Cloning of Human Cells, które jest prezentacją teologiczno-etycznego punktu widzenia na klonowanie wskazał nie tylko na etyczną kontrowersyjność tych badań, ale również na koszty społeczne uchwalenia prawa je legalizującego. Odnosząc się do powyższych raportów przygotowawczych Synod podkreślił, że klonowania i niszczenie embrionów celem otrzymania komórek macierzystych nie można usprawiedliwiać postępem wiedzy w rozwoju metod terapeutycznych. Zgodnie z chrześcijańską koncepcją człowieka i jego praw, która leży u podstaw praw stanowionych, legalizacja takich działań nie działa na rzecz człowieka lecz przeciw niemu. Godzi nie tylko w świętość jego życia, które jest darem Bożym, ale również w szacunek do siebie samego i innych ludzi. Instrumentalizacja życia ludzkiego sprowadza ciało człowieka do materiału biologicznego oraz lekceważy duchową stronę jego natury. Wyrazem tej tendencji jest postrzeganie embrionu wyłącznie jako zespołu komórek, które można pobrać i wykorzystać, nie zaś poczętego człowieka[39]. Zdaniem Synodu uchwalenie takiego prawa burzy porządek społeczny i wywraca hierarchię wartości, na której powinno być zbudowane nowoczesne państwo. Chociaż Bóg udzielił człowiekowi rozumu, inteligencji oraz zaopatrzył go w wolną wolę człowiek nie powinien niszczyć innych istot ludzkich dla osiągnięcia nawet najbardziej szczytnych celów. Oczywiście terapie powstałe na bazie takich komórek mogą być obiecujące, ale pytanie brzmi, czy cel powinien uświęcać środki do niego prowadzące? Czy postrzeganie człowieka w sposób utylitarny świadczy o postępie, czy regresie społeczeństwa?[40].
W podobnym duchu sformułowana jest pismo Georga V. Browninga byłego biskupa Canberry i Goulburn skierowane do komitetu legislacyjnego (Legislation Review Committee – LRC) przygotowującego nowelizację ustaw z 2002 roku. Powołując się na decyzję Synodu wezwał w niej rząd Australii do wstrzymania badań i eksperymentów nad klonowaniem ludzkich tkanek, gdyż prowadzą one do klonowania istot ludzkich oraz w całej rozciągłości podtrzymał opinię komitetu powołanego przez Synod w celu rozpatrzenia kontrowersji związanych z takimi badaniami i ich legalizacją[41].
Również Peter Jensen – anglikański arcybiskup Sydney w swoim stanowisku skierowanym do LRC podkreślił, że chrześcijańska tradycji zawsze stała na straży ludzkiego życia od najwcześniejszych etapów jego rozwoju. Życie ludzkie jest kontinuum pomiędzy zapłodnieniem i śmiercią, stąd niszczenie embrionów w celu pozyskania EKM jest niedopuszczalne. Stwierdził, że wrażliwość na los najbardziej bezbronnych i opieka nad nimi jest miarą prawdziwego człowieczeństwa i stopnia rozwoju cywilizacji. Już sama gotowość niszczenia tzw. zbędnych embrionów jest niepokojąca i świadczy o niskim poziomie moralnym społeczeństwa, które dopuszcza i legalizuje możliwość takich działań[42]. W stanowisku czytamy, że Kościół jest świadomy narażenia się na zarzut wstecznictwa, negowania postępu, braku współczucia dla ludzi chorych, który mogliby odnieść korzyści z badań przeprowadzanych kosztem niszczenia niewinnych ludzi w stadium embrionalnym. Jest też prawdą, że jest wielu, którzy nie rozumieją sprzeciwu Kościoła wobec takich badań. Również z takimi opiniami Kościół musi się zmierzyć, szczególnie jeśli dochodzą one z łona samego Kościoła. Warto przytoczyć tutaj opinię Bruce’a N. Kaye’a – pastora i byłego sekretarza generalnego Kościoła Anglikańskiego Australii w latach 1994-2004. W stanowisku skierowanym do australijskiego parlamentu w sprawie dotyczącej etycznych i regulacyjnych aspektów klonowania i pozyskiwania z nich komórek w celach badawczych stwierdził on, że „etyka anglikańska stoi na straży godności ludzkiej osoby”. Dlatego współczesna teologia anglikańska, także w zakresie bioetyki, ma być świadectwem obecności Boga w świecie. „Dlatego – zaznaczył on – teologia działa w świecie i sprzeciwia się trendom rugującym ją ze świata”[43]. Zatem, chociaż odnotowuje się różnorodność opinii w społeczeństwie australijskim odnośnie statusu moralnego zarodka, płodu, zygoty i części ciała człowieka, to jednak Kościół ma nadzieję, że człowiek dokona właściwego wyboru drogi postępowania. Kaye stwierdza, że samo zdefiniowanie problemu statusu embrionu i komórek macierzystych w kontekście klonowania i genetyki oraz dyskusja nad nimi napawa optymizmem i przekonuje, że człowiek przywiązuje do swego życia i ciała, nawet jeśli nie ma sprecyzowanych poglądów co do ich statusu moralnego. Nawet laicki charakter stanowionych praw nie musi prowadzić do negowania perspektywy religijnej. Znajduje to potwierdzenie w respektowaniu hierarchii wartości, co do których zazwyczaj panuje zgodność. Jedną z takich wartości jest godność człowieka oraz jej niezmienny i niezbywalny charakter. B. Kaye wzywa więc ustawodawcę do nieuchwalania prawa, które godzi w przekonania religijne i światopoglądowe wielu obywateli. Apeluje również o pochylenie się nad ich wątpliwościami o charakterze duchowym, które dotyczą klonowania istot ludzkich, statusu moralnego klonu i uzależniają nabycia przez zarodek praw osobowych od czynników rozwojowych i biologicznych[44]. Nie oznacza to jednak, że kwestia regulacji prawnych powinna tkwić w zawieszeniu. Zdaniem B. Kaye’a Kościół anglikański jest zainteresowany wprowadzeniem jednoznacznych regulacji prawnych, a nie tylko sformułowaniem wytycznych. Prawo powinno zakazywać zarówno klonowania ludzkich zarodków, jak i eksperymentowania na nich z zamiarem powołania do życia dwóch lub więcej identycznych genetycznie osób. Niedopuszczalne są również pozyskiwanie i badania na EKM, w tym także tych, których źródłem są tzw. klony terapeutyczne. Kaye podziela zdanie wielu specjalistów, że nie ma istotowej różnicy między klonowaniem terapeutycznym a reprodukcyjnym. Zadaje pytanie, z jakiej perspektywy jest ono terapeutyczne: dla zarodka czy osób trzecich? Ta różnica przypomina jego zdaniem z gruntu fałszywe i niespójne naukowo rozróżnienie pojęć: embrion i pre-embrion, które na stałe zadomowiło się w słownictwie bioetycznym. Kaye podkreśla, że ustawodawstwo dotyczące klonowania powinno starać się służyć dobru wspólnemu, a to obejmuje również wartości wynikające z tradycji religijnych obecnych w Australii[45].
Rozważania byłego sekretarza ACA koresponduje z opinią wielu teologów anglikańskich, że badania na EKM są kolejnym krokiem do klonowania istot ludzkich. Wśród nich panuje przekonanie, że badania powinny być ograniczone do dorosłych komórek macierzystych, co również pozwoli na osiągnięcie założonych celów naukowo-badawczych oraz terapeutycznych. Być może droga okaże się dłuższa, ale za to mniej kontrowersyjna i wątpliwa pod względem moralno-etycznym. Istnieją bowiem granice, których nawet człowiekowi nie wolno przekroczyć. Skutkiem ich przekroczenia może być utrata człowieczeństwa nie tylko w wymiarze biologicznym. Przed takim podejściem ostrzegają również wyżej wspomniane stanowiska Synodów i hierarchów Kościoła anglikańskiego.
Mimo zasadniczo sceptycznego nastawienia ogółu hierarchii i teologów anglikańskich w Australii do badań na embrionach, klonowania terapeutycznego i pozyskiwania EKM wierni tego Kościoła są nastawieni do tych „przejawów ducha czasów” raczej pozytywnie. Coraz więcej głosów popierających zwłaszcza badania na EKM wywodzi się również spośród duchowieństwa. Symboliczną postacią tych dążeń jest abp Peter F. Carnley. Były prymas ACA w latach 2000-2005 jest znany ze swoich wypowiedzi na tematy bioetyczne. Jego zdaniem zapłodniona komórka jajowa nie jest człowiekiem, ani ludzkim życiem dopóki nie zagnieździ się w macicy. Do tego momentu jest ona "genetycznie nowym typem komórek". Aby stać się człowiekiem – uważa abp Carnley – komórki muszą przeżyć okres czternastu dni, kiedy to decyduje się, czy nie wykształcą się z nich bliźniaki. Dopiero wtedy życie ludzkie powinno być chronione. Uznał on także, że chrześcijańska nauka moralna powinna być zależna od odkryć naukowców. „Sądzę stwierdził na konferencji biskupów w Perth w 2002 r.że powinniśmy rozumieć poczęcie nie jako jeden moment, ale jako proces. Podkreślił, że od 1984 r. anglikańska teologia moralna uznaje poczęcie za proces i ułatwia w ten sposób stanowienie prawa w tych kwestiach (chodzi o prawo dopuszczające "badania" i manipulacje genetyczne nad dziećmi poczętymi do czternastego dnia ich życia). Arcybiskup uznał także, że z punktu widzenia anglikańskiej teologii moralnej badania genetyczne nad istotami ludzkimi przed czternastym dniem ich życia są dopuszczalne[46]. Chociaż wielu anglikanów nie podziela poglądów abpa Carnleya w tej kwestii, to jednak liczba zwolenników jest duża i stale wzrasta, szczególnie wśród młodego pokolenia duchownych i wiernych[47]. Kościół anglikański Australii, chociaż w porównaniu z Kościołem Anglii oraz Kościołem Episkopalnym USA wydaje się bardziej konserwatywny, obecnie zmienia swoje oblicze i staje się bardziej liberalny. Konserwatywni hierarchowie, wypowiadający się zdecydowanie przeciw eksperymentom na embrionach, klonowaniu i pozyskiwaniu EKM, tacy jak wspomniani abp P. Jensen z Sydney i G. V. Browning były biskup Canberry i Goulburn są w swoich opiniach coraz bardziej odosobnieni.
Analizując stanowiska Kościoła anglikańskiego w Australii nie sposób nie wspomnieć o Anglikańsko-Katolickim Kościele Australii (Anglican Catholic Church in Australia – ACCA) i The Church of Torres Strait (CTS), które nie należą do Wspólnoty Anglikańskiej, w skład której wchodzi Kościół Anglikański Australii. ACCA i CTS należą do tzw. Tradycyjnej Wspólnoty Anglikańskiej., która wyodrębniła się z Anglican Communion w lutym 1989 r. Ci „tradycyjni” anglikanie potępiają aborcję, eutanazję, rozwody, związki homoseksualne, badania i eksperymenty na embrionach oraz klonowanie. Sprzeciwiają się zatem również pobieraniu komórek macierzystych z embrionów i klonów. Stoją na stanowisku, życie jest święte od poczęcia do śmierci, a jego władcą jest sam Bóg – stwórca i dawca życia.
 
Kościół episkopalny w USA
 
W 2003 r. organ kierowniczy Kościół Episkopalny w USA (Episcopal Church USA – ECUSA), czyli Konwencja Generalna (General Convention) opowiedział się za finansowaniem z funduszy państwowych badaniami nad embrionalnymi komórkami macierzystymi. Ich zdaniem takie wykorzystywanie embrionów jest korzystniejsze niż uśmiercanie ich w inny sposób. Jednocześnie opowiedziano się przeciw tworzeniu zarodków wyłącznie do celów badawczych lub komercyjnych. Zwraca się uwagę na potencjał terapeutyczny tych komórek oraz związane z nim nadzieje. Zarodki – czytamy w Rezolucji A014 – pozyskane uzyskane podczas procedury zapłodnień in-vitro, a nie wykorzystane do wszczepienia w do macicy matki, jeśli cała procedura została już zakończona, mogą zostać podarowane klinikom prowadzącym badania nad komórkami macierzystymi. Siedemdziesiąta czwarta Konwencja Generalna Kościoła Episkopalnego USA opowiedziała się również za zachęcaniem ludzi do ofiarowania do badań nad komórkami macierzystymi powstałych w trakcie zapłodnień in-vitro tzw. embrionów nadliczbowych i udzielania im wszelkiej pomocy prawnej[48].
Podobne stanowisko wyraziły w liście skierowanym do Kongresu USA Cynthia. B. Cohen – członkini Komitetu ds. Etyki przy Konwencji Generalnej i jedna z osób odpowiedzialnych za przygotowanie Rezolucji A014 oraz Maureen Shea – dyrektor Biura ds. relacji Kościoła Episkopalnego z rządem USA w Waszyngtonie. Autorki stwierdzają w nim: „Jako szafarze stworzenia, jesteśmy wezwani, aby wieloma sposobami pomóc w poprawie i odnowieniu świata. Kościół Episkopalny docenia badania lekarskie i uważa, że rozszerzają one naszą wiedzę dotyczącą Bożego stworzenia i upoważnia nas do podjęcia potencjalnych starań na rzecz przywracania zdrowia cierpiącym z powodu chorób lub niepełnosprawności. (…) Doceniamy gruntowne i wrażliwe podejście autorów oraz współpracowników dążących do uprawomocnienia się Stem Cell Research Enhancement Act of 2005[49]. C. B. Cohen i M. Shea podkreślają również, co również znalazło odzwierciedlenie w Rezolucji A014, że „korzystanie z tych komórek może stanowić alternatywę dla transplantacji organów”. Odnośnie kontrowersji etyczno-moralnych związanych z pozyskiwaniem i wykorzystaniem EKM autorki zaznaczają, że chociaż ECUSA uznaje, że od zarodki od momentu powstania powinny być traktowane ze szczególnym szacunkiem, to jednak nie jest to opinia obligatoryjna. Zdaniem jednych ludzi embriony są już osobami w oczach Boga, zaś w opinii innych szacunek i ochrona należy im się wyłącznie z racji potencjalnych możliwości ich przyszłego rozwoju i narodzin. Faktem jest jednak, że część zarodków pozostaje po zakończeniu procedur in vitro jako tzw. embriony nadliczbowe. Możliwe są zatem dwa wyjścia z sytuacji: albo zamrożenie i przechowywanie ich przez jakiś czas, potem zaś utylizacja, albo wykorzystanie ich w celach badawczych, zmierzających do poprawy jakości życia innych. Stąd też, zdaniem autorek Listu,wykorzystywanie wczesnych embrionów do badan niewątpliwie nosi znamiona działań o charakterze utylitarnym, to jednak może przyczynić się do pomocy innym ludziom, a szczególnie tym, którzy cierpią na nieuleczalne dotychczas choroby[50]. Dlatego, zgodnie z zaleceniami Konwencji Generalnej Kościół Episkopalny USA wspiera i będzie wspierał decyzje par małżeńskich, które zdecydowały się przekazać niewykorzystane w procesach, zapłodnień in vitro embriony jako materiał do eksperymentów. Autorki zaznaczają, że List do Kongresu USA został skierowany nie tylko w ich własnym imieniu, ale w imieniu Kościoła Episkopalnego USA. Stanowi zatem, podobnie jak Rezolucja A014 z 2003 roku oficjalny pogląd władz tego Kościoła na kwestię pozyskiwania i badać na EKM.
Byłoby jednak błędem twierdzenie, że wszyscy episkopalianie opowiadają się za wykorzystywaniem embrionów w celach badawczych i eksperymentalnych. Istnieje dość liczna grupa, która ostro sprzeciwiają się takim działaniom. Należą oni do ponadkonfesyjnej organizacji kościelnej noszącej nazwę Międzynarodowej Wspólnoty Charyzmatycznego Kościoła Episkopalnego (International Communion of the Charismatic Episcopal Church –ICCEC), która powstała w 1992 r. w USA[51]. Jako wspólnota niezwykle konserwatywna opowiada się stanowczo za ochroną życia od momentu poczęcia i przeciw jakiejkolwiek jego instrumentalizacji. Radykalnie sprzeciwia się zatem nie tylko aborcji i eutanazji, ale również klonowaniu oraz badaniom i wykorzystywaniu embrionów jako źródła komórek macierzystych[52]. W Deklaracji o świętości ludzkiego życia z 27 lutego 2002 r. czytamy: „Celowe niszczenie niewinnych osób, zarówno przed urodzeniem jak i po urodzeniu, poprzez wszelkie formy bezpośredniego aborcji, dzieciobójstwa i eutanazji oraz wszelkich innych środków jest uważane za nieetyczne, niemoralne, złe i grzeszne. (…) Stwierdzamy, że niszczenie ludzkich zarodków, jako cel lub środek do osiągnięcia celów, takich jak pozyskanie embrionalnych komórek macierzystych, jest nieetyczne, niemoralne, wewnętrznie złe i grzeszne. Sztuczne tworzenie ludzkiego życia poprzez klonowanie jest nieetyczne, niemoralne, wewnętrznie złe i grzeszne”[53].
Pastor Kościoła episkopalnego i senator USA John Danforth stwierdził: „Żaden teolog, jak nie byłby wykształcony, ani żadna rada kościoła, jak nie byłaby autorytatywna, żaden biskup lub arcybiskup, jak nie byłby święty, nigdy nie będzie w stanie mnie przekonać, że ochrona zamrożonych zarodków, które nigdy nie zobaczą dziennego światła powinna mieć pierwszeństwo przed moim bratem Donem [zmarłym na stwardnienie zanikowe boczne (łac. amyotrophic lateral sclerosis)]. Żadne doktryny, jakkolwiek nie byłyby poważnie sformułowane, nigdy nie będą w stanie mnie przekonać, że komórki w laboratorium są na tyle znaczące, że mój brat powinien być pozbawiony korzyści wynikających z badań medycznych. Jest to sprzeczne zarówno z moim rozumem, jak i najgłębszymi uczuciami”[54].


[1] Więcej informacji na temat Wspólnoty Anglikańskiej zob. [w:] http://www.anglicancommunion.org. Są tam również liczne linki do poszczególnych Kościołów anglikańskich.
[2] Zob. P. Hinchliff, Church-State Relations, [w:] S. W. Sykes, J. Booty (red.), The Study of Anglicanism, London 1988, s. 351-363. J. G. Schenker nieco z przekąsem stwierdza, że nieprzypadkowo liberalne prawo dotyczące zapłodnień in vitro, donacji żeńskich i męskich komórek rozrodczych zostało najpierw wprowadzone w krajach, gdzie większość chrześcijan jest członkami wspólnot anglikańskich. Dotyczy to Wielkiej Brytanii, Australii i Kanady (zob. J. G. Schenker, Oocyte donation: Religious Perspective,[w:] M. V. Sauer (ed.), Principles of Oocyte and Embryo Donation, Springer, New York 1998, s. 356). Ks. prof. S. Nowosad reprezentujący perspektywę rzymskokatolicką stwierdził, że „Kościół anglikański opowiada się za możliwie najszerszym rozproszeniem autorytetu (władzy), a tym samym za tym, by poszczególni chrześcijanie mieli wolność formułowania sądów moralnych. Natomiast samo nauczanie powinno być raczej zalecające niż wiążące. Kościół katolicki (…) podkreśla raczej potrzebę jednego autorytetu dla zachowania jedności i jasności nauczania” (S. Nowosad, Problematyka moralna w dialogu katolicko-anglikańskim, [w:] Ekumenia a współczesne wyzwania moralne, dz. cyt., s. 145-146).
[3] Zob. Report of the Committee of Inquiry into Human Fertilization Act and Embryology,Department of Health & Social Security, London, July 1984. Raport Komitetu znany jako Warnock Report stanowił bazę ustawy Human Fertilisation and Embryology Act (HFEA) uchwalonej przez brytyjski parlament w 1990 roku. Raport ten jest dostępny [w:] http://www.hfea.gov.uk.
[4] Personal Origins, Church of England Board for Social Responsibility, Canterbury Press, 2002.
[5] Tamże.
[6] Zob. Embryo Research: Some Christian Perspectives: Report by the Mission and Public Affair Council, [w:] Report of Proceedings, vol. 34, iss. 2, General Synod Church of England, July 2003. Zob. także C. Foster, Embryo Research: Some Anglican perspectives, „Islam and Christian-Muslim Relations”, 2005, vol. 16, iss. 3, s. 285 – 295.
[7] Zob. tamże, s. 1.
[8] Zob. tamże, s. 2.
[9] Zob. tamże, s. 3.
[10] Zdaniem Tomasza z Akwinu aborcja nie była grzechem zabójstwa człowieka, dopóki płód nie został obdarzony duszą, a więc w przypadku płci męskiej do czterdziestego dnia, zaś żeńskiej do osiemdziesiątego dnia po zapłodnieniu.
[11] Zob. tamże, s. 5.
[12] Tamże, s. 6.
[13] Zob. tamże, s. 7.
[14]Donor Information Consultation: Providing information about Gamete or Embryo Donors. Response to The Department of Health, Church of England Board for Social Responsibility, 27 June 2002, [w:] http://www.cofe.anglican.org/info/socialpublic/science/hfea/.
[15] Zob. Embryo Research…, dok. cyt., s. 227.
[16] Chodzi tutaj o paragraf 3 załącznika nr 2 do HFEA, gdzie wymienione są dwa możliwe do uzyskania rodzaje zezwoleń na eksperymenty na embrionach. Po pierwsze, może ono dotyczyć tworzenia embrionów in vitro, po drugie, przechowywania oraz korzystania z nich. Jak zaznacza J. Kapelańska zezwolenie takie może zostać wydane, gdy HFEA uzna projekt badawczy za konieczny i pożądany dla jednego z czterech celów wymienionych w paragrafie 2. Należą do nich: Są to: rozwój metod leczenia niepłodności, wiedzy o przyczynach powstawania chorób dziedzicznych (wrodzonych), przyczynach poronień, nowych metodach antykoncepcyjnych oraz ulepszanie metod wykrywania wad embrionów przed ich implantacją, bądź dla innych celów przewidzianych przepisami prawa. Dodatkowo 24 stycznia 2001 roku Sekretarz Stanu ds. Zdrowia Publicznego wydał rozporządzenie, które umożliwiło HFEA wydawanie zezwoleń na badania nad klonowaniem terapeutycznym. Do istniejącego już katalogu celów badań mogących być przedmiotem zezwolenia dodano zatem: poszerzenie wiedzy o rozwoju embrionów i poważnych chorób oraz umożliwianie praktycznego zastosowania zdobytej wiedzy w leczeniu tychże chorób. Zob. J. Kapelańska, Klonowanie człowieka i embrionalne komórki macierzyste w świetle prawa porównawczego, „Prawo i Medycyna”, 2006, nr 2 (23).
[17] Zob. J. Polkinghorne, Therapeutic Uses of Cell Nuclear Replacement, „Zeitschrift für Evangelische Ethik”, 2001, Nr. 45, s. 149-152.
[18] Response to the House of Lords Select Committee on Stem Cell Research, The Board for Social Responsibility of the Church of England, London, 13thJune 2001, [w:] http://www.cofe.anglican.org/info/socialpublic/science/hfea/.
[19] Zob. J. C. Polkinghorne, The person, the soul, and genetic engineering, „Journal of Medical Ethics”, 2004, vol. 30, s. 593-597.
[20] Zob. Church Investment & Human Embryonic Stem Cell research. Some Questions & Answers, The Church of England, Ethical Investment Advisory Group, January 2004.
[21] Zob. P. Mullen, Embryo Research and the Human Person, 26. 03. 2008, [w:] http://www.dailyreckoning.co.uk/lessons-from-history/embryo-research-and-the-human-person.html.
[22] Zob. Response to HFEA Consultation on Hybrids and Chimeras, Church of England Mission and Public Affairs Council, June 28th 2007, s. 1, [w:] http://www.cofe.anglican.org/info/socialpublic/science/hfea/.
[23] Tamże, s. 2.
[24] Oprócz tworzenia embrionów hybrydowych ustawa reguluje kilka innych kwestii. M.in. obok tworzenia dopuszcza zapłodnienie "in vitro" w celu powołania do życia tzw. zapasowego bliźniaka (saviour siblings). Najkrócej mówiąc, „zapasowy bliźniak” jest rodzajem lekarstwa. Powołuje się go do życia w celu pobrania materiału genetycznego, który posłuży do leczenia chorego. I tak, gdy np. zachoruje dziecko, rodzice decydują się, że będą mieli kolejnego potomka. Po urodzeniu zapasowego bliźniaka pobiera się od niego np. szpik kostny i wszczepia się choremu. „Ratujące rodzeństwo”, bo tak też jest określany „zastępczy bliźniak” - jak zapewniają naukowcy - ma szansę uratować życie swojemu choremu bratu lub siostrze, bez większego uszczerbku dla swojego zdrowia. Nie jest to jednak tak oczywiste. Kolejnym obszarem regulowanym przez ustawę jest zniesienie obowiązku stawienia się ojca przy zapłodnieniu in vitro. Otwiera to szeroko możliwość zapłodnienia dla par lesbijskich i samotnych kobiet. Ustawa reguluje też kwestię czasu, w jakim można zabijać nienarodzone dzieci. Na mocy tego prawa aborcji będzie można dokonać nie jak do tej pory do 24., ale do 20. tygodnia życia poczętego dziecka.
[25] A Theologians Brief On the Place of the Human within the Christian Tradition (Submitted to the House of Lords Select Committee on Stem Cell Research by an ad hoc group of Christian theologians from the Anglican, Catholic, Orthodox and Reformed traditions), 1st June 2001, „Ethics & Medicine”, 2001, nr 17, s. 3.
[26] Wyrażenia tego użył ks. prof. S. Nowosad podczas prezentacji stanu dialogu ekumenicznego miedzy anglikanami i rzymskimi katolikami w trakcie konferencji Ekumenia a współczesne wyzwania moralne, Kraków 2009.
[27] Scientific, Ethical and Regulatory Considerations Relevant to Cloning Human Beings, Australian Health Ethics Committee, 16 December 1998, [w:] http://www.nhmrc.gov.au/PUBLICATIONS/synopses/e45.htm.
[28] On Human Cloning, Australian Academy of Science, 4 February 1999, [w:] http://www.science.org.au/policy/stem-cells.htm.
[29]Therapeutic Cloning for Tissue Repair, Australian Academy of Science, 16 September 1999, [w:] http://www.science.org.au/policy/stem-cells.htm.
[30] Human Stem Cells Research, Australian Academy of Science, 18 April 2001, [w:] http://www.science.org.au/policy/stem-cells.htm.
[31] Human cloning,House of Representatives Standing Committee on Legal and Constitutional Affairs, August 2001.
[32] Prohibition of Human Cloning for Reproduction Act 2002, [w:] http://www.nhmrc.gov.au/publications/synopses/prohibitsyn.htm.
[33] Research Involving Human Embryos Act 2002, [w:] http://www.nhmrc.gov.au/publications/synopses/embryactsyn.htm.
[34] Prohibition of Human Cloning for Reproduction and the Regulation of Human Embryo Research Amendment Act 2006, [w:] http://www.comlaw.gov.au.
[35] National Statement on Ethical Conduct in Human Research, NHMRC, 2007, [w:] http://www.nhmrc.gov.au/publications/synopses/e72syn.htm.
[36] Ethical guidelines on the use of assisted reproductive technology in clinical practice and research, NHMRC, June 2007, [w:] http://www.nhmrc.gov.au/publications/synopses/e78syn.htm.
[37] Zob. Report of the Operations of the NHMRC Strategic Plan 2007-2009, Australian Government, 2009, s. 66-69, 111 [w:] http://www.nhmrc.gov.au/publications/synopses/nh117syn.htm. Zob. także A Draft National Strategy for Medical Research and Public Health Research. Consultation Paper, NHMRC, June 2009, [w:] http://www.nhmrc.gov.au/guidelines/consult/index.htm#a.
[38] Zob. The Cloning of Human Cells. A Response to the Scientific Issues from an Ethical and Theological Perspective, Anglican Synod of Canberra and Goulburn by a Committee: Dr Fraser Bergersen, Dr Jonathan Clarke, Mrs Patricia Ewing, Dr Graeme Garrett, Professor John White (Chairman), February 2002.
[39] C. Newell, Stem Cells: an Anglican Evaluation, [w:] http://www.tasmaniananglican.com/ta200205-10/.
[40] Zob. tamże, s. 18-23.
[41] Zob. A Submission from the Bishop of Canberra and Goulberg to the Legislation Review Committee for the Legislation Review of Australia’s Prohibition of Human Cloning Act 2002 and Research Involving Human Embryos Act 2002, 6 September 2005.
[42] Zob. A Submission to the Lockhart Review, Anglican Church of Australia, Sydney Diocese, 2005, s. 2.
[43]Ethical and Regulatory Aspects of Human Cloning. On behalf of The Anglican Church of Australia. Submission to the House of Representatives Standing Committee on Legal and Constitutional Affairs Inquiry into the Scientific, B. Kaye (ed.), 1 November 1999, s. 1.
[44] Zob. tamże, s. 2.
[45]Ethical and Regulatory Aspects of Human Cloning, dok. cyt., s. 1-2, 6.
[46] Australijski prymas anglikański przeciw życiu, 5. 11. 2003, [w:] http://www.ekumenizm.pl/content/article/20031105180918668.htm. Zob. także Church struggling with stem cells issues, Ecumenical News International, May 1, 2002, [w:] http://www.anglicanjournal.com.
[47] Zob. D. Cooper-Clarke, IVF and Stem Cells Research: A Response to Peter Carnley, Social Responsibilities Committee, [w:] http://www.melbourne.anglican.com.au/main.php?id=10687 oraz C. Pullin, Embryo Experimentation – The Future Path For Our Society?, [w:] tamże.
[48] General Convention Resolution in Support of Embryonic Stem Cell Research. Resolution 2003-A014,The 74th General Convention of The Episcopal Church, [w:] http://www.episcopalchurch.org/documents
[49] M. Shea, C. B. Cohen, OGR Letter to US House: Stem Cell Legislation, 23. 05. 2005, [w:] http://www.episcopalchurch.org/3654_62425_ENG_HTM.htm. Zob. także J. Nunley, Episcopal Church leaders praise new stem cell research bill, 25. 05. 2005, [w:] http://www.episcopalchurch.org/3654_62380_ENG_HTM.htm.
[50] Tamże.
[51] Charyzmatyczny Kościół Episkopalny, [w:] http://www.iccec.org.
[52] Zob. A Declaration on the Sanctity of Human Life, House of Bishops, February 27, 2002 oraz Canon on Abortion passed by the United States House of Bishops of the International Communion of the Charismatic Episcopal Church, San Clemente, California, March 13 – 17, 2006. Oba dokumenty są dostępne na stronie internetowej ICCEC, zob. [w:] http://www.cecforlife.org/Prayers,_Liturgies_and_Statements.html. W drugim z wymienionych dokumentów, czyli w Canon on Abortion czytamy, że udział bądź pomoc członka ICCEC w aborcji wymaga pokuty i przywrócenia na łono wspólnoty, od której poprzez swoje czyny wierny sam się odłączył. Jej odmowa bądź brak woli wyrażenia skruchy powoduje jego wykluczenie (ekskomunikę).
[53] A Declaration on the Sanctity of Human Life, dok. cyt.
[54] J. C. Danforth, Faith and Politics: How the "Moral Values" Debate Divides America and How to Move Forward Together, Penguin Group, New York 2006, s. 94.